sobota, 28 lipca 2018

Zachód słońca na Diablaku

Zbliżamy się do szczytu, a spektakl Matki Natury zaczyna się jeszcze przed zachodem Słońca, a wszystko chyba przez chmury. Jedne o kształcie wyrazistych kłębów wpływają nisko od wschodu przez przełęcz Krowiarki i nie mogąc się wydostać piętrzą się nad masyw Jałowca. Nabierają przy tym rumieńców w blasku czerwieniejącego Słońca. Inne chmury przepływają od południowego wschodu ocierając się o masyw Babiej Góry. Mają one postać rozrywanej mgiełki, która napływa falami w kierunku północnego zachodu. Powyżej chmur mamy błękitne niebo, z niewielką ilością wysokich chmur. Niezwykłość tego zjawiska wzbudza zachwyt i znacznie spowalnia nasz marsz.

Chwilami tracąca na jaskrawości tarcza słoneczna chowa się za warstwą chmur, po czym wychodzi z nich dołem, co wygląda jak wschód Słońca, tylko widziany do góry nogami. Dolina poniżej wypełniła się po brzegi rozczochranymi chmurami. Godzina 20.30. Słońce zaczyna chować się za horyzont. Jego powiększona wizualnie tarcza blaknie. Pięć minut później widać już jego ostatni skrawek. Minutę później znika nam z oczu. Na sklepieniu horyzontu pozostaje jeszcze mariaż barw czerwieni przechodzącej w złoto. Powyżej niebo wytraca intensywność błękitu, który przechodzi powoli w szarość. Większość chmur zapadła w dolinę, tworząc bezkresne, rozszalałe morze, z którego wystaje tylko Diablak, na którego wierzchołku już stoimy.

Więcej zobaczysz i poczytasz w relacji: Nocne marki na Diablaku











































































piątek, 27 lipca 2018

Noc na Diablaku

...Księżyc wychodzi już z zaćmienia. Odtąd gwiazdy migocą już na nami, a wierzchołek góry oraz całe jej okolice rozświetla srebrzysty glob. Poniżej niego widać czerwoną planetę, czyli Mars znajdujący się blisko Ziemi. Magiczna, jasna noc. Jest tak jasno, że do poruszania się po górze nie jest potrzebne inne źródło światła. Do tego jest bezwietrznie. Babia Góra utula do snu w ciszy i spokoju, lecz blask Księżyca nie pozwala przymknąć oczu. Wysysa z nas skryte w głębi marzenia i lęki. Rozświetla noc i wyciąga z cienia to co mamy skryte, co zwykle jest w nas niewidoczne. Różnie był postrzegany w dawnych kulturach. Jedni widzieli w nim przeciwieństwo Słońca, dla innych był bogiem. Każdy człowiek ma dwie natury, tę zawsze widoczną przez wszystkich, i tą skrytą, którą zna tylko on sam, którą niekiedy odkrywają jedynie bliskie osoby. Ta skryta natura człowieka tworzy bliską relację z Księżycem. To jego magia, której moc przeszywa nasze ciała, nie chcemy przyznać się do swoich leków i słabości, by nie zostały one wykorzystane przeciwko nam.

Czas Pełni Księżyca jest takim czasem, kiedy wszelkie zaklęcia mają większą moc. Warto go wykorzystać i jego siły, by przyciągnąć pomocne nam energie. Księżyc srebrzy się do samego świtu. Srebrzy się jeszcze, gdy noc wychodzi z mroku. Czernie przechodzą w szarości, a potem szarości przybierają niebieskości, najpierw ledwie zauważalnej, potem przybierającej na intensywności.

Więcej zobaczysz i poczytasz w relacji: Nocne marki na Diablaku














sobota, 21 lipca 2018

Przymiotno białe (Erigeron annuus)

Przymiotno białe (Erigeron annuus) - roślina zawleczona z Ameryki Północnej. Po odkryciu Ameryki rozprzestrzenił się na znacznej części kuli ziemskiej. W środkowej Europie już od XVIII wieku. W Polsce występuje na całym obszarze, w górach w niższych położeniach. Rośnie w miejscach ruderalnych, na przydrożach, ugorach, w uprawach rolniczych jako chwast, na suchych murawach.





 
Free Website TemplatesFreethemes4all.comFree CSS TemplatesFree Joomla TemplatesFree Blogger TemplatesFree Wordpress ThemesFree Wordpress Themes TemplatesFree CSS Templates dreamweaverSEO Design