Zatrzymujemy się chwilkę rozglądając po bezkresnej śnieżnej bieli, która w partiach grzbietowych góry chyba styka się z przepływającymi chmurami. Spod śniegu z rzadka wystają pojedyncze pędy wyższych traw. Jego grubość jest chyba mniejsza niż na przełęczy. Przypuszczalnie został wywiany stąd południowym wiatrem. Na połoninie wieje i to dość silnie. Zakładamy narciarskie gogle dla ochrony oczu przed wiatrem... kliknij na link jeśli chcesz poczytać więcej: Chatka Puchatka - Pożegnanie dnia na Wetlińskiej
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiatr. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiatr. Pokaż wszystkie posty
sobota, 30 grudnia 2017
Na Hasiakowej Skale
Zatrzymujemy się chwilkę rozglądając po bezkresnej śnieżnej bieli, która w partiach grzbietowych góry chyba styka się z przepływającymi chmurami. Spod śniegu z rzadka wystają pojedyncze pędy wyższych traw. Jego grubość jest chyba mniejsza niż na przełęczy. Przypuszczalnie został wywiany stąd południowym wiatrem. Na połoninie wieje i to dość silnie. Zakładamy narciarskie gogle dla ochrony oczu przed wiatrem... kliknij na link jeśli chcesz poczytać więcej: Chatka Puchatka - Pożegnanie dnia na Wetlińskiej
Droga przez połoninę
Zatrzymujemy się chwilkę rozglądając po bezkresnej śnieżnej bieli, która w partiach grzbietowych góry chyba styka się z przepływającymi chmurami. Spod śniegu z rzadka wystają pojedyncze pędy wyższych traw. Jego grubość jest chyba mniejsza niż na przełęczy. Przypuszczalnie został wywiany stąd południowym wiatrem. Na połoninie wieje i to dość silnie. Zakładamy narciarskie gogle dla ochrony oczu przed wiatrem... kliknij na link jeśli chcesz poczytać więcej: Chatka Puchatka - Pożegnanie dnia na Wetlińskiej
Subskrybuj:
Posty (Atom)
































































