Ledwo co cieniejący półksiężyc zaglądał do nas przez schroniskowe okienka. W porannej drzemce świt pojawił się błyskawicznie. Pojawił się chyłkiem niepostrzeżenie. Myśl, że na zewnątrz panuje listopadowy chłód nie pozwalała nam wstać. Myliliśmy się tą myślą, bo w rzeczywistości poranek był rześki i dość ciepły. Gwieździste nocne niebo zniknęło, a o poranku zalazło chmurami. Jednak to co teraz zobaczyliśmy przez schroniskowe okienka narzuciło nam swą wolę, bo było piękne i powabne. Zwabiło nas momentalnie do pośpiesznego założenia czegokolwiek na siebie i wyjścia na zewnątrz. Beskidzkie Wyspy owładnęły nas dzisiaj magnetyczną urodą. Zamarzyliśmy odkrywać je na nowo.
niedziela, 16 listopada 2014
sobota, 25 października 2014
W stronę słońca Doliną Strążyską
Otaczają nas lasy, rozświetlone
strugami promieni słonecznych. Podążamy ku ich źródle, które oślepia nader
silnym blaskiem. Podążamy w „kraj milczenia i marzenia” jak pisał Józef Ignacy
Kraszewski, tak piękny, że aż baśniowy. Ta wspaniała dolina została dzisiaj
oprawiona prześliczną aurą. Wydaje się nam, że zagłębiamy się w krainę cudownego
snu, podążając drogą, na której ani przyjdzie na myśl zawrócić. Z głębi ducha
słychać słowa popularnej piosenki, które nakazują nam:
Iść, ciągle iść w stronę słońca
W stronę słońca aż po horyzontu kres
Iść, ciągle iść - tak bez końca
Witać jeden przebudzony właśnie dzień
Wciąż witać go, jak nadziei dobry znak
Z ufnością tą, z jaką pierwszą jasność odśpiewuje ptak
(z repertuaru grupy „2+1”)
niedziela, 28 września 2014
Studzionki
Gdy Pan Bóg tworzył świat nie na wszystko miał czas.
Pewne miejsca jednak sformował własną ręką exemplum Studzionki.
Pewne miejsca jednak sformował własną ręką exemplum Studzionki.
sobota, 27 września 2014
sobota, 9 sierpnia 2014
Mnich
Ekscytujący Mnich (słow. Mních, niem. Mönch, węg. Barát; 2068 m n.p.m.) górujący nad Mnichowym Żlebem - jego sylwetka przypomina siedzącego mnicha w kapturze. Jest charakterystycznym elementem panoramy Tatr Wysokich. Kształtem przypomina postać siedzącego mnicha w kapturze.
Północno-wschodnia ściana turni Mnicha słynie z najtrudniejszych dróg wspinaczkowych w Tatrach. Opada ona prawie pionowo 250 metrów w dół. Pierwszego wejścia na szczyt Mnicha dokonali Jan Gwalbert Pawlikowski i Maciej Sieczka. Było to w roku 1879 lub 1880. Często tu można zobaczyć ćwiczących taterników, tak też jest i dziś.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























































