Otaczają nas leśne zbocza. Droga jest mokra po niedawnym deszczu, ale bardzo wygodna. Do doliny zagląda zachodzące słońce. Ostatnie kosmyki promieni ocierają się o wartkie lustro Łomniczanki. Kończymy niezwykłą wędrówkę. Rozpoczyna się czas oczekiwania na następną.
niedziela, 22 kwietnia 2012
Pada
Ledwo ruszyliśmy ze schroniska i zaczęło padać. No cóż, spodziewaliśmy się tego. Nad nami zawisła ciemna chmura, ale nie zawracamy do schroniska, bo jeszcze nie leje jak z cebra. Niebieskie znaki wprowadzają nas do lasu, który osłania nas nieco przed deszczem. Zaniosło się, ale nie zatrzymujemy się.
Szybko przechodzimy przez kolejne polany. Szkoda, że pada, bo można by przystanąć rozejrzeć się dokoła. Cieszy jednak widziany w dali błękit nieba. Chmura przesuwa się powoli za nas. Równolegle z nią po wschodniej stronie przesuwa się jednak większa i ciemniejsza chmura burzowa. Pogrzmiewa z niej donośnie. Oby nie przypłynęła do nas.
Widać jednak coraz wyraźniejszy błękit nieba. Deszcz traci na intensywności, aż w końcu ustaje...
Zbierają się chmury
Otaczają nas cudowne górskie widoki. Wspaniale prezentuje się stąd końcowa część doliny Łomniczanki. Na zachodzie widać Radziejową (1266 m n.p.m.), łatwo rozpoznawalną dzięki wieży widokowej wystającej ponad wierzchołkami drzew. Zaś tam gdzie kończy się Pasmo Radziejowej, a zaczyna Pasmo Jaworzyny Krynickiej, w dość szerokim przesmyku widać w oddali kawałeczek Beskidu Wyspowego. Tam niespodzianka - jego królowa Mogielica (1171 m n.p.m.). Cóż to za niezwyczajne otoczenie.
Ciepło się robi za sprawą padających promieni słonecznych, a może raczej dzięki emocjonującemu otoczeniu. Takich cudowności z pewnością nie spodziewaliśmy się, a na pewno nie aż tak wspaniałego ranka. Wciąż nabieramy wysokości i rozciągłość panoramy cały czas rośnie. Tak będzie, aż do granicy lasu, do którego za niedługo wejdziemy. Do tego te z wolna płynące, bajeczne obłoki, które stanowią niezwykłą ozdobę krajobrazu, dodając mu majestatycznego ruchu. Niestety - obłoki te przypominają również o wczorajszych prognozach, zapowiadających deszcz i gwałtowne burze. Wierzyć się nie chce, że taka przyszłość czeka nas dzisiaj...
Ciepło się robi za sprawą padających promieni słonecznych, a może raczej dzięki emocjonującemu otoczeniu. Takich cudowności z pewnością nie spodziewaliśmy się, a na pewno nie aż tak wspaniałego ranka. Wciąż nabieramy wysokości i rozciągłość panoramy cały czas rośnie. Tak będzie, aż do granicy lasu, do którego za niedługo wejdziemy. Do tego te z wolna płynące, bajeczne obłoki, które stanowią niezwykłą ozdobę krajobrazu, dodając mu majestatycznego ruchu. Niestety - obłoki te przypominają również o wczorajszych prognozach, zapowiadających deszcz i gwałtowne burze. Wierzyć się nie chce, że taka przyszłość czeka nas dzisiaj...
sobota, 21 kwietnia 2012
Hala Czarnego
Czerwony szlak wprowadza nas w gąszczu drzew na Halę Czarnego. Hala Czarnego znowu daje nam coś ekscytującego dla oka. Pod nawisem chmur rozjaśnionych miejscowo przenikającymi promieniami słonecznymi, niesamowicie prezentują się nakrywające się kolejne wzniesienia górskie. Szkoda, że Hala Czarnego zarasta, bo za kilkanaście lat nie będzie stąd żadnych widoków.
Kłęby chmur groźnego kolorytu
Szczyt Mędralowej o wysokości 1169 m n.p.m. zdobywamy o godzinie 15.10. Chwilę zatrzymujemy się w jego okolicy zauroczeni zjawiskową panoramą z wijącymi się kłębami chmur groźnego kolorytu. Chmury skracają głębię tego pejzażu, ale jednocześnie nadają ton niesamowitej niezwykłości.
Widoki ze Studenta
Student to szczyt w Beskidzie Żywieckim o wysokości 935 m n.p.m. położony na głównym grzbiecie karpackim pomiędzy przełęczą Glinne a Beskidem Krzyżowskim. Pod jego szczytem znajduje się polana, trochę zarastająca, ale dająca bardzo ładne widoki na Korbielów i ciągnące się na północy wzniesienia.
poniedziałek, 9 kwietnia 2012
Słońce powraca na spoczynek
Słońce ostatnich kresów nieba dochodziło,
Mniej silnie, ale szerzej niż we dnie świeciło,
Całe zaczerwienione, jak zdrowe oblicze
Gospodarza, gdy prace skończywszy rolnicze,
Na spoczynek powraca. Już krąg promienisty
Spuszcza się na wierzch boru i już pomrok mglisty,
Napełniając wierzchołki i gałęzie drzewa,
Cały las wiąże w jedno i jakoby zlewa...
Adam Mickiewicz - Pan Tadeusz, Księga I (fragment opisu zachodu słońca)
Księżyc przed świtem
Księżyc (łac. Luna, gr. Σελήνη Selḗnē) to jedyny stały naturalny satelita Ziemi i piąty pod względem wielkości księżyc w Układzie Słonecznym. Przeciętna odległość od środka Ziemi do środka Księżyca to 384 403 km, co stanowi mniej więcej trzydziestokrotność średnicy ziemskiej. Średnica Księżyca wynosi 3 474 km, nieco więcej niż 1/4 średnicy Ziemi. Przyspieszenie grawitacyjne na jego powierzchni jest blisko 6 razy słabsze niż na Ziemi. Pełny obieg wokół Ziemi wykonuje w ciągu 27,3 dnia.
Prezentowane zdjęcia wykonano cyfrowym aparatem fotograficznym z wykorzystaniem 20-krotnego zoom'u, w dniu 9.04.2012 r. o godz. 5:55.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















































